Publikacje po które warto sięgnąć w czerwcu

Jako mała dziewczynka usłyszałam kiedyś pewne stwierdzenie    ten kto czyta książki żyje podwójnie. I jak się nad tym chwile zastanowię to dochodzę do wniosku że istotnie tak jest. To właśnie za pośrednictwem książek mogłam przenieść się w zupełnie inny nieznany mi dotąd świat. Dzięki Albertowi Campus poznałam co to epidemia, samotność, tęsknota i poczucie izolacji. Z Jane Austen uczyłam się dobrych manier i konwenansów społecznych. Daniel Taylor zabrał mnie w podróż w Himalaje, pokazał jak zachowywać się w dżungli i odczytywać ślady zwierząt. Jerzy Vetulani i Maria Mazurek wprowadzili mnie w tajniki funkcjonowania ludzkiego mózgu. Pokazali jakie procesy w nim zachodzą kiedy śpimy, po co nam ból, czemu tak bardzo lubimy jeść  i dlaczego mężczyźni nie potrafią być monogamistami a kobieta tak.

Przyznam się szczerze że nie potrafię sobie wyobrazić mojego życia bez książek. Lubie spędzać czas w księgarni, czytać recenzje, spacerować między regałami, wdychać zapach świeżo wydrukowanych książek, może jestem staromodna ale w dobie ebooków i audiobooków ja wciąż wybieram tą drukowaną wersje.

Ostatnie tygodnie za wyjątkiem dni kiedy byłam na dyżurze w szpitalu spędzałam w zaciszu domowym nadrabiając zaległości w literaturze które piętrzyły się od dłuższego czasu na mojej nocnej szafce.

  • Mag – Johan Fowles

Książkę tą otrzymałam w prezencie od mojego znajomego, byłam wówczas w fazie kiedy sama nie do końca wiedziałam czego chce i szukałam sposobu na samą siebie. Moje pierwsze podejście okazało się fiaskiem, chyba po prostu zbyt wiele działo sie wówczas w moim życiu i nie byłam w stanie skupić się odpowiednio na tej powieści, która bądźmy szczerzy obfituje w niesamowite zwroty akcji i zaskakujące rozwiązania. Jadnak kilka lat później “Mag” po raz kolejny wpadł mi w ręce i tym razem nie potrafiłam się od niego oderwać.

Głównym bohaterem powieści jest Nicholas Urfe, młody mężczyzna, który nie do końca wie czego chce w swoim życiu. W chwili kiedy jego związek z Alison staje się czymś poważanym i czytelnik oczekiwałaby od niego podjęcia  kolejnego kroku on pakuje walizki zostawia swoją partnerkę i ucieka do Grecji. To właśnie tam rozgrywa sie akcja książki. Nicholas podejmuje stanowisko nauczyciela języka angielskiego na malej greckiej wyspie Phraxos znajdującej się na Morzu Egejskim około stu trzydziestu kilometrów od Aten. Szkoła im Lorda Byrona była jedną z najsłynniejszych greckich szkół z internatem wzorowana na szkołach angielskich. Nie długo trwało zanim główny bohater zorientował się iż zarówno uczniowie jak i sami nauczyciele nienawidzili wyspy za jej beznadziejną monotonie, większość z nich porównywała to miejsce nawet do dobrowolnego wiezienia. I tak nuda i rozczarowanie wkroczyły w życie Nicholasa, który powoli zaczyna wątpić w słuszność podjętej decyzji. Tęsknota do Alison uczucie osamotnienia i bezsensowności własnego życia wzięło górę nad realnym postrzeganiem rzeczywistości. I kiedy czytelnikowi wydaje sie ze Nicholas jest już gotowy do powrotu do swojego dawnego życia do akcji wkracza postać Conchisa – milionera zamieszkującego przepiękna rezydencje na drugim końcu wyspy. Każde ich spotkanie powoduje ze główny bohater coraz bardziej zaczyna wątpić co jest rzeczywistością a co fikcją. Zarówno Nicholas jak również sam czytelnik gubi sie w domysłach i wpada w sidła Conchisa do tego stopnia ze zupełnie nieświadomie staje sie członkiem diabelskiej gry jaka z niesamowita precyzja przygotował milioner. Akcja książki to prawdziwszy labirynt wypełniony intrygami, zagadkami, hipnozą i iluzją które prowadzą do tego iż życie Nicholasa staje się prawdziwym koszmarem, gdzie moralność i zaufanie przestają mieć jakiekolwiek znaczenie.  

  • Walc pożegnalny – Milan Kundera

Jak to u Kundery bywa życiem rządzi przypadek i właśnie taki przypadek sprawił że ta książka trafiła w moje ręce. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z publikacjami tego autora ale od chwili kiedy przeczytałam “Nieznośną lekkość bytu”, stałam się jego wielką fanką.

“Walc pożegnalny” to komedia utrzymana w dosyć czarnym humorze. Akcja książki rozgrywa się w uzdrowisku dla kobiet leczących się z bezpłodności. W tym właśnie otoczeniu krzyżują się losy głównych bohaterów, pięknej, młodej pielęgniarki o imieniu Róża, która po upojnej nocy ze znanym trębaczem zachodzi w ciążę i próbuje zmusić go do małżeństwa. Klima – muzyk jazzowy –  mąż chorobliwie zazdrosnej kobiety Kamili, który za wszelką cenę stara się zatuszować istnienie kochanki i ochronić wiszące na włosku małżeństwo. Kolejnym bohaterem jest ekstrawagancki ginekolog, który w dosyć niemoralny sposób ale z dużym sukcesem leczy swoje pacjentki. Gośćmi uzdrowiska nie są jedynie kobiety jak się okazuje, przedstawicielem płci męskiej jest bogaty Amerykanin o specyficznym podejściu do miłości i sztuki, służący Klimie radą w każdej chwili. Olga przybrana córka Jakuba, więźnia politycznego zwolnionego z aresztu który chce wyjechać na zachód i rozpocząć nowe życie, w tajemnicy podkochuje się w swoim opiekunie. Na koniec pozostaje jedynie przedstawić prawdziwego ojca poczętego dziecka, młodego niedoświadczonego w miłosnych rozterkach chłopaka o imieniu Franciszek. Akcja książki toczy się w ciągu zaledwie pięciu dni, co nie zmienia faktu iż wszyscy bohaterowie w desperacki sposób i w rytmie walca starają się nadać swojemu życiu sens.

  • Bieguni – Olga Tokarczuk

Olga Tokarczuk, kobieta której nie trzeba chyba przedstawiać, autorka pierwszej polskiej książki uhonorowanej Międzynarodową Nagrodą Bookera,  laureatka Literackiej Nagrody Nike 2008 i Literackiej Nagrody Nobla za rok 2018.

W książce “Bieguni” autorka zabiera nas w podróż, nie jest to zwykła wyprawa, raczej chodzi tutaj o przemieszczenia się w czasie i w przestrzeni. Bohaterami są wędrujące kobiety i wędrujący mężczyźni, nie zapuszczający korzeni w danym miejscu, przygotowani w każdej chwili do ruszenia w drogę. Nomadzi i koczownicy których potrzeba ruchu zmusza ich do zmiany otoczenia. “Bieguni” to książka o podróżach a właściwie o podróżujących którzy odkrywanie i ciekawość świata mają zakorzenione we własnej naturze. Czytając tą książkę zdałam sobie sprawę że każdy z nas codziennie jest takim koczownikiem, jeździmy  do pracy czasami po kilkanaście kilometrów, wyjeżdżamy w podróże służbowe, delegacje a więc ruch towarzyszy nam właściwie w każdej chwili naszego życia.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.