Ciasto francuskie i crème de caramel au beurre salè – jak uratować weekend.

Zacznę może od tego że połowę soboty spędziłam w kuchni, próbując opanować nowy przepis. Od dłuższego czasu bowiem wychodził swoje ścieżki w mojej głowie pudding z kaszy jaglanej i nadszedł moment kiedy postanowiłam podjąć się tego wyzwania. Szczerze powiedziawszy z perspektywy czasu, zastanawiam się czego ja się właściwie spodziewałam. Pierwsze podejście okazało się bowiem prawdziwą porażką. Chociaż muszę przyznać że to czego zdecydowanie nie brakowało mojemu puddingowi to wygląd, tak, dokładnie tak, wyszedł wręcz idealnie o gęstej, gładkiej konsystencji lekko zabarwiony łyżeczką gorzkiego kakao. Jedyne czego nie miał mój pudding to smaku i chociaż próbowałam różnych sztuczek i trików to po pewnym czasie dałam za wygraną. Podsumowując termomix dał z siebie wszystko tylko kucharka nie podołała. Szczerze to chyba zapadłabym się pod ziemie ze wstydu, gdyby ktoś z Was napisał mi, że tego nie da się zjeść nawet popijając herbatą. Zmuszona do akceptacji zaistniałej sytuacji, odpuściłam temat puddingu a Kapitan musiał zadowolić się niewiadomego pochodzenia cukierkami, wygrzebanymi z ostatniej szuflady w kuchni. Chociaż zanim po nie sięgnął próbował mnie przekonać że w sumie ten pudding nie jest taki zły, tylko potrzebuje trochę więcej czasu żeby go zjeść. A więc bądźmy szczerzy tą potrawą, w szczególności według mojego przepisu, z całą pewnością nie traficie do serc waszych partnerów a ponieważ nie chce mieć na sumieniu żadnej awantury domowej, podczas której po mieszkaniu latają salaterki z puddingiem jaglanym, tym razem odpuszczam a przynajmniej na jakiś czas, chociaż znając samą siebie, jeszcze wrócę do tego tematu.

Po klęsce jaką odniosłam na polu kulinarnym moja motywacja trochę osłabła i w powietrzu zawisła groza weekendu bez deseru. W sumie biorąc pod uwagę ilość spożytego ostatnio jedzenia jak również ilość niespalonych kalorii, wyszłoby to nam jedynie na zdrowie. Jak widać jednak na moim przykładzie, kobiety mają wielkie trudności z wyciągnięciem białej flagi i kapitulacją tak więc z obawy przed wykluczeniem z kółka gospodyń domowych postanowiłam sięgnąć po sprawdzony przepis na ciasto francuskie z słonym kremem karmelowym i w ten sposób zapobiec weekendowej katastrofie.


Składniki:

  • ciasto francuskie, gotowe lub przygotowane samodzielnie
  • mango, najlepiej takie bardzo dojrzałe
  • 3-4 jabłka średniej wielkości

Mango umyć, oddzielić miąższ od skórki i pestki, przełożyć do blendera i zmiksować do uzyskania konsystencji gładkiego puree. Jabłka obrać i pokroić w plastry, aby zapobiec ich przebarwieniu można je delikatnie skropić sokiem z cytryny lub limonki. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 200 stopni Celsjusza. Na papierze do pieczenia rozłożyć ciasto francuskie każdy bok delikatnie zawinąć. Całą powierzchnie posmarować musem z mango, następnie na wierzchu ułożyć jabłka. Blachę włożyć do piekarnika i piec około 15 minut. Po tym czasie należy wyjąć ciasto posmarować ” crème de rarmel au beurre salè ” i piec przez jeszcze 5 minut.


Crème de caramel au beurre salè – solony krem karmelowy z masłem.

Składniki:

  • 200g zwykłego, białego cukru
  • 100g masła
  • 150 -200ml słodkiej śmietany najlepiej 30%
  • 1/2 łyżeczki soli

Do rondelka wsypać całą ilość cukru i ustawić na niewielkim ogniu. Cukier powinien topić się powoli, zbyt duży płomień może doprowadzić spalenia i całość wówczas nabierze nieprzyjemnego gorzkiego smaku. Karmelizowanie może potrwać nawet do 20 minut. W tym czasie można delikatnie kołysać lub potrząsać rondelkiem ale zdecydowanie go nie mieszać no chyba że chcecie przez kolejne pół godziny zeskrobywać zastygnięty karmel z łyżeczki.

Kiedy karmel osiągnie płynna konsystencję. dodajemy porcjami masło i powoli mieszamy do całkowitego polaczenia się składników. Następnie dodajemy sól. . Na koniec porcjami do rondelka wlewamy słodką śmietanę, dokładnie mieszamy i pozostawiamy na ogniu jeszcze 2-3 minuty. Ilość śmietany zależy od konsystencji kremu jaka chcecie uzyskać. Ja wolę zdecydowanie bardziej lejący.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.