4 powody do radości czyli czego nauczył nas COVID -19.

Od kilku tygodni nasze rozmowy stały się dosyć monotonne i dotyczą jednego tematu jakim jest wirus COVID -19. Taka mała jednostka a wywróciła nasze dotychczasowe życie do góry nogami. Nagle okazało się że jesteśmy zupełnie bezsilni w obliczu tego zagrożenia. I chociaż ta sytuacja budzi w nas poczucie strachu i niepewności to niesie ona ze sobą również wiele pozytywnych aspektów o których niestety w mediach tak niewiele się mówi. Dlatego postanowiłam dzisiaj na przekór wszystkiemu poszukać dla Was plusów jakie niesie ze sobą to maleństwo.

W końcu poważnie podchodzimy do tematu higieny.

Ze względu na wykonywany przeze mnie zawód pielęgniarki muszę przyznać że cieszy mnie to niezmiernie. Nadszedł czas kiedy społeczeństwo zaczęło na poważnie traktować ten temat. Nareszcie rośnie w nas świadomość jak ważnym elementem naszego życia jak również życia w społeczeństwie jest dbanie o higienę. Zaczęliśmy przywiązywać wagę do mycia rąk i kultury kichania. Uświadomiliśmy sobie jakim zagrożeniem dla nas i naszych bliskich może być jej nieprzestrzeganie. Celem higieny nie jest tylko założenie świeżej koszuli czy sukienki, zrobienie make up czy zlanie się perfumami przed opuszczeniem mieszkania, ale zadbanie o usuniecie z powierzchni skóry zanieczyszczeń na które składają się bakterie, wirusy, pył, kurz oraz martwy naskórek, które odpowiedzialne są za infekcje i spadek naszej odporności. Ważną role odgrywa również izolacja chorych i w ten sposób zapobieganie rozprzestrzenianiu się zarazków jak również świadoma decyzja o pozostaniu w domu i nie narażaniu innych na walkę z infekcją. COVID-19 zmusił nas do zmian, do przestrzegania zasad higieny i jeśli chociaż w niewielkim stopniu zachowamy te nowe nawyki to może w przyszłości unikniemy podobnej sytuacji.

Lekcja na przyszłość

Infekcja spowodowana COVID-19 jest łagodna jak przeziebienie i dla większości osób zainfekowanych nie stanowi zagrożenia życia z wyjątkiem osób w grupie zwiększonego ryzyka, mam na myśli osoby starsze i o obniżonej odpornośc. Niemniej jednak udało się COVID -19 zebrać ogromne żniwa i rozprzestrzenić się po całym świecie  w przeciągu zaledwie kilku tygodni. Obecna sytuacja uświadomiła nam jak dalecy jesteśmy od zapewnienia społeczeństwu bezpieczeństwa. Ciągle do naszych uszu trafiają przerażające informacje o sytuacjach w szpitalach i innych placówkach medycznych o zdecydowanie za małej ilości odpowiednio przeszkolonego personelu i o  niedoborach sprzętu. Ta sytuacje jasno dała nam do zrozumienia jak wiele jest jeszcze do zrobienia w poszczególnych dziedzinach naszego życia jak również  jakie działania powinny zostać podjęte aby w przyszłości nie dopuścić do podobnych zagrożeń. Wielu badaczy podejrzewa iż ten wirus będzie nam jeszcze przez długi czas towarzyszył dlatego szybka i niebiurokratyczna reakcja mająca na celu powstrzymanie epidemii jak również odpowiednie przygotowanie w takiej sytuacji jest niezbędne.

Spadek produkcji CO2 – dwutlenku węgla

Przejrzyste niebo niepoprzecinane wzdłuż i wszerz powietrznymi trasami samolotów, ulice uwolnione od smogu, powietrze niezanieczyszczone spalinami wydobywającymi się z kominów fabryk. Zmiany które każdy z nas może zaobserwować gołym okiem, nie czekając na dane potwierdzone przez wyższe instancje. Jak widać straty ekonomiczne wywołane przez COVID -19 pozytywnie wpłynęły na nasze środowisko i klimat. Europejska Agencja Kosmiczna  – ESA odnotowała za pomocą zdjęć satelitarnych spadek emisji dwutlenku azotu,  związku chemicznego który może mieć w dużym stopniu negatywny wpływ na zdrowie ludzi jak również ekosystemów.  Zmiany te szczególnie widoczne są  w dolinie Padu w północnych Włoszech. Obserwowany efekt jest wynikiem spadku ruchu drogowego jak również aktywności przemysłowej. Pomiary z północnych Włoch, które szczególnie zostały dotknięte przez wirus COVID -19 odzwierciedlają zaobserwowane w Chinach zmiany emisji dwutlenku węgla. Według analizy Centrum Badań Energii i Czystego Powietrza produkcja CO2 w tym regionie spadła w porównaniu do roku ubiegłego o 200 milionów ton co stanowi uwaga około 25%. Naukowcy przewidują iż podobne efekty będzie można już wkrótce zaobserwować w Europie i Ameryce Północnej. Można więc powiedzieć, że dzięki COVID -19 nasza Planeta wreszcie mogła złapać głęboki wdech.

Do miast powróciły zwierzęta

Otwieram okno i nie mogę uwierzyć w to co słyszę, do miast wróciły ptaki, swoim szczebiotem witają nas już od rana. Na plaży we Włoszech zamiast tysiąca porozkładanych leżaków i parasoli czekających na hotelowych gości, można zaobserwować ścigające się z falami sarny. W weneckich kanałach w krystalicznie czystej wodzie pływają ryby, wzdłuż nabrzeża w Cagliari, jednam z największych portów morskich na Morzu Śródziemnym zazwyczaj zatłoczonym przez statki towarowe i promy zaobserwowano pływającego delfina. Nie tylko we Włoszech można zaobserwować obecność dzikich zwierząt w miastach. Ostatnio rodziny dzików, saren czy łosi  pojawiły się również w Zakopanem i w Krakowie. Jak widać dzięki naszej stagnacji natura ma szanse na nowo się odrodzić. COVID -19 otworzył nam oczy i pokazał że tak naprawdę największym zagrożeniem dla naszej planety jesteśmy my sami.

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.